Wywiad z Prezeską MFK dr Ewą Rumińską-Zimny

Kobieta w Polsce nie może zdecydować, czy chce poświęcić się opiece nad domem, czy pracy poza nim. Państwo odbiera jej wybór, nie dając żadnego wsparcia. Stąd bierze się strach przed przyszłością i posiadaniem dzieci. Problemy demograficzne będą się więc nieustannie pogłębiać.

Na łamach portalu jagiellonski24.pl ukazał się wywiad z naszą prezeską, dr Ewą Rumińską-Zimny, w którym mówi ona, że żeby zrozumieć problemy dyskryminacji matek w Polsce, trzeba spojrzeć całościowo na sposób planowania wydatków na infrastrukturę społeczną związaną z opieką nad dzieckiem, i traktowania go głównie jako dodatek czy luksus, na który będziemy mogli sobie pozwolić gdy ,,będziemy stać na wyższym poziomie rozwoju gospodarczego jako państwo”, a póki co łatania dziury pojedynczymi, niespójnymi rozwiązaniami. Dlatego pierwszym problemem, na którym chciałabym skupić się w naszej rozmowie, jest wycena pracy domowej kobiet i jej udziału w PKB oraz jej wypływom na programowanie budżetu państwa.

Problem polega głównie na tym, że ekonomia została stworzona jako nauka obiektywna, która dąży do jak najefektywniejszego wykorzystania posiadanych zasobów. Dotyczy strefy produkcji, pomijając przy tym całą sferę reprodukcji czyli to, że kobiety rodzą dzieci, wychowują je i wykonują prace domowe, a ta praca jest świadczona  bezpłatnie z innych pobudek niż zysk. W XVIII wieku, gdy tworzyły się najważniejsze teorie ekonomiczne ten podział był bardzo wyraźny. Mężczyźni pracowali, a kobiety opiekowały się domem. Współcześnie ta sytuacja uległa zasadniczej zmianie, ale niewiele zmieniło się za to w myśleniu o ekonomii. Pojawia się więc problem z wyceną całej pracy, która wykonywana jest przez kobiety w domu, a posiada przecież ogromną wartość na rynku. Taka praca wyceniana jest przez prowadzenie ankiet na odpowiedniej reprezentatywnej grupie, która zaznacza godzinowy udział różnych czynności w ciągu dnia, a na tej podstawie dokonuje się obliczeń mających na celu wycenę pracy domowej. Po przeprowadzeniu takich badań okazuje się, że w przypadku kobiet na rok 2004 praca ta stanowiła 54% przeciętnej wartości pensji miesięcznej, a jeśli chodzi o udział w PKB 33%.

Cały wywiad