Ewa Rumińska-Zimny o programie 500+

Program 500+ jest pułapką. Kobiety nie mają wyboru – zostać w domu, czy wrócić do pracy. Żłobki, przedszkola, tanie mieszkania dla młodych małżeństw, programy emerytalne: na te rzeczy budżetu już nie będzie stać – mówi dr Ewa Rumińska-Zimny w programie Sterniczki w Krytyce Politycznej.

Żłobki, przedszkola, tanie mieszkania dla młodych małżeństw: na to budżetu już nie będzie stać.

 

 

 

 

 

dr Ewa Rumińska-Zimny podkreśla, że rząd PiS jako pierwszy dostrzegł potrzebę pomocy rodzinom. – Kraje, które mają wysoką dzietność, wydają na politykę prorodzinną między 3 a 4 proc. PKB. W Polsce te wydatki były jednymi z najniższych wśród wszystkich krajów Unii. To był najbardziej zaniedbany obszar polskiej transformacji. Jakoś kobiety się na to zgodziły.

 

– Z poziomu kraju, który wydawał najmniej na politykę rodzinną, przejdziemy do grupy krajów, które wydają najwięcej. To jest plus tego programu, że rząd dostrzegł, że jest potrzeba pomocy rodzinom – mówi dr Rumińska-Zimny w Sterniczkach. Jednak – pomimo słusznej diagnozy społecznej – jest rozwiązaniem połowicznym, przez co polityka prorodzinna w wykonaniu PiS „dużo kosztuje, ale jest nieskuteczna”. – Kobiety powinny mieć możliwość wyboru. Ze wszystkich badań rynku pracy wynika, że większość młodych kobiet chciałaby pracować i mieć życie zawodowe. Wrócić, po dłuższym lub krótszym okresie [od urodzenia dziecka], do pracy wiedząc, że miejsce będzie na nią czekać. Na razie nie widać żadnych posunięć w tym kierunku.

– Skuteczna polityka rodzinna na ogół ma dwa cele. Jednym jest wzrost dzietności, drugim jest pomoc rodzinom. Tego nie da się zrobić bez pieniędzy. Można prowadzić politykę, która dużo kosztuje, ale jest nieskuteczna – uważa dr Rumińska-Zimny.

Cały wywiad.

Artykuł w KrytykaPolityczna.pl.