Wywiad z prof. Ewą Lisowską

Umowy cywilne częściej dotyczą młodych kobiet niż mężczyzn. Mogą one zajść w ciążę, więc „na wszelki wypadek″ są zatrudniane na umowie cywilnoprawnej. Rozmowa z prof. Ewą Lisowską (SGH)

500 zł na dziecko zmierza do odsunięcia kobiet od rynku pracy

Na portalu wyborcza.biz ukazał się wywiad z prof. Ewą Lisowską, współzałożycielką MFK i jego wieloletnią Prezeską.

Wiek urodzenia pierwszego dziecka od dekady wciąż rośnie. Znamienne, że dotyczy to nie tylko kobiet z wyższym wykształceniem, które wybierają karierę, ale też kobiet z wykształceniem zawodowym. Zbadaliśmy ich sytuację na rynku pracy w zeszłym roku. Coraz częściej zaraz po szkole szukają pracy i dopiero po latach zdobywania doświadczenia decydują się na dziecko. I faktycznie robią to po podpisaniu umowy o pracę. Trudno się temu dziwić. Muszą się poruszać w realiach, w których żyją − a te nie są przyjazne. W naszych badaniach kobiety podnosiły dwa problemy: pierwszy − że trudno znaleźć pracę, będąc młodą kobietą, i drugi − jeśli już się uda, to „na wszelki wypadek″ są zatrudniane na umowie cywilnoprawnej. I dane to potwierdzają: umowy cywilne częściej dotyczą młodych kobiet niż mężczyzn. − mówi w wywiadzie nasza Koleżanka.
I dalej: Nasze społeczeństwo jest tradycyjne w tym postrzeganiu ról kobiet i mężczyzn. Wprowadzanie zmian wymaga czasu. I niestety nie wydaje się, żeby w najbliższym czasie coś zostało w tej materii zrobione. To, co teraz obserwujemy, szczególnie projekt „500 plus″, zmierza do odsunięcia kobiet od rynku pracy. Nie dość, że nie tworzy się rozwiązań, które ułatwiają powrót po ciąży, to jeszcze zachęca się kobiety do zostawania w domu − przecież żeby otrzymać 500 zł na pierwsze dziecko, lepiej jest nie pracować. Gdyby te pieniądze przeznaczyć na dofinansowanie żłobków i przedszkoli, można by mówić o szansie dla kobiet na rynku pracy.

Cały wywiad w wyborcza.biz